„Bohaterowie” z fabryki BMW to Polacy

2736

Kilka dni temu informowaliśmy o aferze, która wybuchła w fabryce BMW, po tym jak zemdlało tam dwóch pracowników. Jak się później okazało, obaj mężczyźni byli pod wpływem alkoholu.

Teraz na jaw wyszło, że obaj mężczyźni byli Polakami. Zachowanie obywateli Polski kosztowało niemieckiego giganta około 4 milionów złotych. W związku z zasłabnięciem pracowników, taśmę produkcyjną wstrzymano na około czterdzieści minut.

Mężczyźni pracowali przy montażu układów wydechowych w fabryce w Monachium. W trakcie przerwy Polacy udali się na papierosa, ale tak naprawdę palili marihuanę. W ciele jednego z pracowników wykryto ponadto obecność alkoholu, a u drugiego amfetaminy. Połączenie tych wszystkich specyfików sprawiło, że Polacy poczuli się źle i zemdleli.

Po incydencie pracę stracił jednak tylko jeden z pracowników. Drugiego przeniesiono do innej fabryki.

In this article

Join the Conversation


Polub ♥ nas na Facebook-u